Menu

Aktualności

8 półmaraton poznański w relacji mamy czternastomiesięcznej Krysi

8 półmaraton poznański za nami. Jak zwykle został pobity rekord frekwencji (według danych organizatora wystartowało ponad osiem tysięcy biegaczy z 27 państw) i jak zwykle kibice dopisali ( brak konkretnych danych, lecz kwestia ta nie budzi żadnych wątpliwości – okrzykom nie było końca, a ilość transparentów ubarwiała trasę jak reklamy przy drodze.
Wyruszyliśmy na bieg radośni w nadziei, że uczestnictwo w biegu przyniesie nam wiele pozytywnych wrażeń. Pogoda zapowiadała się wietrznie, co nie pozwalało liczyć na ładny dzień „pod chmurką”, ale i tak wyruszyliśmy do Poznania jak na święto biegania? Na miejscu okazało się, że nie pomyliliśmy się. Okolice poznańskiej Malty zalał kolorowy tłum biegaczy, którzy radośnie przygotowywali się do startu.
Na starcie tłumy! Tłumy, wśród których pogubiliśmy się! Wyruszyłam w stronę toalet umawiając się z Dominikiem, że spotkamy się na przystanku. Szybko okazało się, że w naszych ustaleniach zabrakło szczegółów – zapomnieliśmy wspomnieć, na którym przystanku się spotkamy! Ten drobny szczegół bardzo przyspieszył czas, który pozostał do startu sprawiając jednocześnie, że nie potrzebowałam rozgrzewki.  Zależało mi bardzo na tym, byśmy pobiegli razem, gdyż w biegu uczestniczyła także nasza czternastomiesięczna córka – Krysia. I najpewniej dzięki temu, że Dominik miał ze sobą wózek biegowy pozwoliło nam się odnaleźć.  Na kilkanaście sekund przed startem!!!
Pierwsze kilometry upłynęły błyskawiczne. Radośnie i troszkę w napięciu, by nikomu nie zrobić krzywdy przednim kołem wózka. Kibice byli niemal wszędzie, co bardzo umilało bieg. Atmosfera dopingu udzielała się także Krysi, która miejscami także biła brawa wywołując duża radość wśród kibiców. Na trasie były także zespoły muzyczne urozmaicając nam czas różnorodnie – był metal i pop i nawet disco polo.
Ósmy półmaraton poznański zakończył się szybciej aniżeli bym chciała. Kibice, zespoły no i mała Krysia w wózku urozmaicały czas tak bardzo, że nawet nie spostrzegłam jak znaleźliśmy się w okolicach Malty! Podobnie, jak nie odczuwałam wiatru, który, jak się okazało już za linią mety, nie należał do najprzyjemniejszych.
Metę osiągnęliśmy w czasie brutto 02:09:11 (czas netto - 02:06:28). Dla nas to dobry wynik – obejmował bowiem przystanki dla spragnionej czy śpiącej Krysi.
Tegoroczny półmaraton był pierwszym w historii poznańskiego półmaratonu, w którym zwycięzcami, zarówno w kategorii męskiej, jak i kobiecej, zostali Polacy. Folkloru dodaje fakt, iż tymi Polakami jest małżeństwo.
Najlepszym mężczyzną okazał się PAWEŁ OCHAL – 01:08:06
Najlepszą kobietą została OLGA OCHAL – 01:14:34

 

Agnieszka Pawłowska
 



Naszą stronę odwiedziło już
4728066 osób


Szczegółowe statystyki


 

 

 

Napisz do nas